Ferie zimowe w Piechowicach

W dniach 14-24 stycznia uczestniczyłyśmy w obozie zimowym w Piechowicach. Podczas dziesięciodniowego wyjazdu zdrowie i dobry humor nas nie opuszczały. Pobyt w urokliwej i zasypanej śniegiem karkonoskiej okolicy sprzyjał licznym szaleństwom zimowym. Każdy dzień na zimowisku dawał nam dużo radości i mnóstwo pozytywnych wrażeń. Codziennie organizowałyśmy pogodne wieczorki, podczas których każda z nas świetnie się bawiła. Na pewno długo pozostaną w naszej pamięci gry w bilard, z którymi najlepiej radziły sobie nasze „wiecznie uśmiechnięte” wychowawczynie p. Agata i p. Marta.

W pensjonacie miałyśmy do dyspozycji kominek, przy którym często spotykałyśmy się na wspólnych śpiewach oraz indywidualnych rozmyślaniach. Naszą pierwszą wyprawę rozpoczęłyśmy od Szklarskiej Poręby, gdzie zwiedziłyśmy Wodospad „Kamieńczyka”, po którym oprowadzał nas zabawny i przewodnik. Ten sam przewodnik oprowadził nas po Hucie szkła w Piechowicach, gdzie z wielkim zainteresowaniem obserwowałyśmy ciężką pracę hutników przy wyrobie i obróbce artykułów szklanych. Dwie z nas czyli Marzena i Asia na własnej skórze mogły się przekonać jak ciężką pracę wykonują ludzie zatrudnieni w hucie. Kolejnego dnia zostałyśmy podzielone na dwie grupy. Pierwsza grupa z p. Beatą i p. Agatą udały się na kilkukilometrową wyprawę do pobliskiego miasteczka. Trasa była dosyć wyczerpująca, ale nikomu nie zabrakło sił i dobrego humoru. Jedna po drugiej zaliczyła upadek, nawet jedna wychowawczyni, ale mimo to dziewczyny powstawały i z uśmiechem na ustach maszerowały dalej. Druga grupa wraz z p. Martą wybrała się na narty, gdzie pod okiem instruktora doskonaliły swoje umiejętności zjeżdżania oraz upadania. Najbardziej wytrwałymi zawodniczkami były Asia, Weronika, Marysia oczywiście na czele z p. Martą oraz Ola Jarmuła na snowboardzie.

Po szaleństwach na śniegu nadszedł czas na zwiedzanie zabytkowej i wyjątkowo słonecznej jak na ta porę roku stolicy Czech – Pragi. Po mieście tysiąca wież oprowadzał nas przewodnik, który opowiadał nam o historii Pragi oraz jej sytuacji politycznej. Pomimo krótkiego, bo jednodniowego wyjazdu do stolicy naszych sąsiadów zakochałyśmy się w tym mieście i chciałybyśmy tam kiedyś jeszcze wrócić. Nasze zimowisko nie mogło się obyć bez wyjazdu do kina. Nasz pobyt we Wrocławiu rozpoczęłyśmy od obejrzenia Panoramy Racławickiej, której piękno i historia przedstawiony na tym ogromnym malowidle zachwycił każdą z nas. Po zwiedzaniu przyszedł czas na relaks podczas projekcji „Kota w butach”, po której w naszych głowach pozostało hasło „Stać cię na więcej!”. Kolejny dzień minął pod znakiem szaleństw na śniegu. Zwolenniczki jazdy na nartach wraz z p. Martą surfowały po stoku a reszta przeżywała chwile grozy na torze saneczkowym w Szklarskiej Porębie. Dodatkowo zwiedziłyśmy także Karpacz, gdzie wychowawczynie sprawiły nam niespodziankę i zabrały nas na łyżwy. Szaleństwom i wygłupom nie było końca. Część dziewczyn próbowała swoich sił w jeździe figurowej na lodzie a inne z p. Martą próbowały opanować zasady gry w hokeja.

Jak to w Karkonoszach często bywa zimno i mroźno, więc w trosce o nasze zdrowie wychowawczynie zabrały nas na pyszną gorącą czekoladę do restauracji Fantazja.

Każdy dzień naszego wyjazdu będziemy miło wspominać zresztą trudno się dziwić skoro zapewniono nam tyle wspaniałych atrakcji.

Nasz pobyt na zimowisku podsumowałyśmy podczas pożegnalnej zbiórki, na której śpiewałyśmy ośrodkowe hity i wspominałyśmy nasze wspólne wygłupy. Bardzo serdecznie podziękowałyśmy również rodzinie, która przyjęła nas w swoim domu bardzo ciepło.

Na wyjeździe była bardzo miła atmosfera, udało nam się nawiązać nowe relacje koleżeńskie, miałyśmy szanse poznać się bliżej. Mogłyśmy dostrzec piękno przyrody i starania drugiego człowieka.

{gallery}kronika/2012/01-24{/gallery}