Wakacje – Darłówko Wschodnie

Wakacje czas zacząć 😉 tym razem dla większości z nas, nietypowo, bo zamiast jechać po zakończeniu roku szkolnego do domu, my wspólnie z naszymi wychowawczyniami wyjechałyśmy nad morze. Darłówko – malownicza miejscowość nad naszym polskim morzem – przywitało nas słoneczną pogodą i o dziwo ciepłą wodą. Już pierwszego dnia, zaraz po długiej podróży udałyśmy się na krótki spacer brzegiem morza oraz zwiedzanie miasteczka, w którym miałyśmy spędzić kolejne dwa tygodnie ;-).

Dwa tygodnie to dużo czasu i na początku wydawało się nam, że nie doczekamy końca, tymczasem każdy dzień zorganizowany był tak, że nawet nie zauważyłyśmy kiedy ten czas minął. A na końcu żal było nam wyjeżdżać. Nasz pobyt rozpoczęłyśmy od niedzielnej mszy świętej a po obiedzie udałyśmy się na plażę, aby rozpocząć zaprzyjaźnianie się ze słońcem 😉 przyjaźń ze słońcem większości dziewczyn wyszła na dobre, jednak niektóre z nas po kilku dniach spędzonych na plaży musiały poszukać nowych przyjaciół był to łagodzący balsam po opalaniu oraz mąka ziemniaczana – nowy specyfik na oparzenia słoneczne 😉 niezapomnianych wrażeń dostarczył nam rejs statkiem „UNICUS”, który wypływał na pełne morze z miejscowego portu. Tak bardzo nam się podobało, że część z nas zdecydowała się na popłynięcie statkiem raz jeszcze. Każdy wieczór był zorganizowany tak, że po powrocie do pensjonatu zasypiałyśmy jak małe dzieci. I tak każdego wieczoru miałyśmy do wyboru: spacer nadmorską promenadą, siłownia na plaży, gra w piłkę siatkową, koncert Elektrycznych Gitar, kręgle czy też wspólne oglądanie filmów w pensjonacie lub kinie „Bajka”. Kilka razy udałyśmy się na spacer portową promenadą do Darłowa, ale i tak miasteczko to podobało się nam najbardziej, gdy zamiast na piechotę pojechałyśmy tam na gokartach. Musimy przyznać, że niektóre z nas są prawdziwymi mistrzami kierownicy 😉 Wydawać by się mogło, że Darłówko to malutka i nudna miejscowość, tymczasem każdego dnia można robić w nim coś innego. W pochmurne dni, gdy nie można było spędzać czasu na plaży chodziłyśmy np. na basen. Podczas naszego pobytu, w Darłówku odbywał się zjazd pojazdów militarnych. Bardzo chciałyśmy przejechać się czołgiem lub amfibią i nasze marzenie zostało spełnione i to dwa razy 😉 była to niezapomniana przejażdżka w spalinach amfibią po błocie, górkach, dolinkach i wodzie. Oprócz atrakcji miejscowych, miałyśmy zapewnione również dalsze wycieczki. I tak, na jedną wycieczkę pojechałyśmy do Szymbarku, gdzie zwiedziłyśmy , jeden z kilku w Polsce, „dom na głowie”, dom Sybiraka czy też bunkry „Gryfu Pomorskiego”, gdzie mogłyśmy uczestniczyć w nalocie bombowym. W Szymbarku mogłyśmy posłuchać dźwięcznego języka kaszubskiego oraz zobaczyć najdłuższą deskę na świecie. Kolejna wycieczka odbyła się do Kołobrzegu. Głównym celem tego wyjazdu było oglądanie panoramy kołobrzeskich plaż z obrotowej kawiarni na 11 piętrze w Hotelu Arka Medical Spa. Pełen obrót kawiarni trwa około 45 minut, widok zapiera dech w piersiach a obracająca się kawiarnia wiele z nas przyprawiła o nie mały zawrót głowy 😉 Oprócz kawiarni w Kołobrzegu zwiedziłyśmy Oceanarium oraz port. Ostatnia całodniowa wycieczka została zorganizowana do Słowińskiego Parku Narodowego na ruchome wydmy. Spacerkiem do wydm przez las, niespełna 7,5 km, szłyśmy pełne energii i ciekawości, bo wiele o tym miejscu słyszałyśmy. Gdy już dotarłyśmy na miejsce, zdjęłyśmy buty z nóg i zaczęłyśmy szaleć na piasku, czułyśmy się jak na pustyni, wszędzie piach 😉 ale inny niż na plaży – biały, delikatny. Kilka dziewczyn, razem z p. Martą odważyło się na sturlanie się z wydmy. Po zakończonym szaleństwie wyglądały tak jakby przeżyły burzę piaskową na pustyni, ale najważniejsze, że były szczęśliwe. My, te mniej odważne mogłyśmy tylko patrzeć na nie z dołu podziwem. Wydmami doszłyśmy do morza, nie była to łatwa i krótka trasa, więc w drodze powrotnej troszkę opadłyśmy z sił. I tu na ratunek przyszły nam nasze Panie, bo zafundowały nam przejażdżkę melexami 😉 No i cóż, nasze wspólne wakacje minęły szybko i bardzo przyjemnie. Teraz czas wrócić do naszych domów, nie pozostaje nam nic innego jak wspominać te cudowne chwile oraz piękne widoki naszego nadmorskiego krajobrazu 😉

{gallery}kronika/2014/07-14{/gallery}