Rekolekcje – Wielki Post

Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii w Piasecznie - Rekolekcje – Wielki Post - 2018

{gallery}kronika/2018/03-22{/gallery}

Echo rekolekcji

 „W przeżytych rekolekcjach wielkopostnych
bardzo  mi się podobało jak ksiądz
Tadeusz je prowadził, że nie kazał nam się nawracać i więcej modlić. Po prostu
wytłumaczył mi, że Bóg kocha mnie taką jaką jestem. Bardzo polubiłam pana Grzegorza
i panią Martę oraz ich córeczki. Podobała mi się Monstrancja Fatimska. Po raz
pierwszy od niepamiętnych czasów przystąpiłam do sakramentu pokuty, oraz
przyjęłam komunię i sakrament namaszczenia. Uważam, że na tych rekolekcjach Bóg
dotknął mojego serca i je zmiękczył. Ten czas uważam za dobrze spędzony.
Rekolekcje bardzo mi się podobały.”

XYZ

 „Te rekolekcje były wyjątkowe, był to dobry,
uczynny czas miłości, mądrości oraz pokazania nam, że nie jesteśmy sami.

Cieszę się, że
mogłam być świadkiem takiego cudu namaszczenia, to było piękne, odczuwałam
zmianę w swoim życiu, że wszystko sobie ułożę, nabrałam sił do pokonania swoich
grzechów, wad, i zmiany stosunków z rodziną. Słowa tego księdza doprowadziły
mnie do łez, cały czas było mi niedobrze jakbym miała upaść i już nie wstać,
chciałam najlepiej usiąść i nie wstawać, byłam cała czerwona, łzy stanęły w
oczach bo nie chciałam pokazać tego wszystkiego po sobie, w pewnej chwili
wyszłam z auli i poszłam do łazienki obmyć twarz po czym wróciłam z powrotem i
odczułam taki żal tego wszystkiego czym kiedyś raniłam samą siebie i innych,
szczególnie rodzinę. Uwierzyłam w to że jestem kimś, kto może pomagać, czynić
dobro i w końcu odzyskałam swoją wartość, tylko najpierw chcę odkupić swoje
winy. Uważam, że uczęszczanie do kościoła ma sens, bo „ci, którzy nie widzieli
a uwierzyli będą błogosławieni” te słowa wypowiedziane na rekolekcjach zostaną
mi w głowie do końca życia. Bóg mi się nie ukazał, ale czułam Jego obecność i
miłość która mnie obdarza. Cieszę się, że mogłam być świadkiem tego wydarzenia.”

M.

 

„Odpowiedzią na
wszystko jest – JEZUS

Jezus rozświetli
każdą ciemność

Bóg nas kocha mimo
naszych grzechów

Żaden problem czy
przykra sytuacja nie dzieje się bez powodu. Z każdej sytuacji można wyciągnąć
jakieś wnioski.

Dzięki niewygodnym
sytuacjom umacniamy się, pogłębiamy wiarę i bardziej rozumiemy innych ludzi”.

 

„Te rekolekcje
bardzo dotknęły mojego życia!

I były o mnie!”

 

„Ksiądz Tadeusz z
ekipą,  powiedział, że on nie przyjechał
tu po to aby nam kazać zacząć wierzyć lub coś w tym stylu, ponieważ on chciał
się z nami podzielić swoimi przeżyciami, kiedyś sam chciał odejść z kapłaństwa
ale jednak postanowił walczyć z szatanem.”

 

„Spowiedź u
Księdza dała mi najwięcej, bo powiedział mi przez Boga rozwiązanie mojej sytuacji
i lęków.”

 

„Podobało mi się
ponieważ mam inne spojrzenie na świat i swoje życie. Usłyszałam wiele mądrych
słów i nie mogę się doczekać ŚWIĄT!!!

Czuję się jako
inny człowiek. Moje serce jest lżejsze o połowę. Chcę odkupić swoje winy,
rodzicom. Cieszę się z tych rekolekcji.”

 

„Podobało mi się,
bo nikt nie zmuszał mnie do nawracania się, tłumaczyli wszystko w bardzo fajny
sposób, starali się nas rozbawić w niektórych momentach. Dobrze rozumieli nasze
sytuacje i mówili nam to, opowiadali o tym, co oni kiedyś przeżywali, a
przeżyli naprawdę wiele, nawet sam ksiądz był kiedyś zbuntowanym nastolatkiem i
nie był wierzący. Pani Marta przeżywała ciężką depresję i pan Grzegorz też
przeżywał wiele trudności. Mówili nam, że rozumieją to, że nie chcemy w tym
wszystkim uczestniczyć i że możemy myśleć, że są „idiotami”, i że gadają
bzdury. Bardzo duże wrażenie zrobiło też na mnie namaszczenie, na którym
poczułam się bardzo dziwnie. Bardzo chętnie też poszłam do spowiedzi, ponieważ
Ci ludzie mnie przekonali. Bardzo ich polubiłam, a także dzieci tego
małżeństwa, z którymi grałam w karty. Rekolekcje w tym roku bardzo mi się
podobały.”

 

„ W tych
rekolekcjach dotknęły mnie słowa księdza: ‘Bóg
cię kocha
i tu wstawia się swoje imię’. Poczułam się po prostu wyjątkowo….

Ksiądz przez te 3
dni bardzo otworzył moje serce. Dotknęła mnie również Eucharystia, gdyż była
też wyjątkowa, nigdy takiej pięknej Mszy nie widziałam.

Małżeństwo, które
tam było, czyli p. Grzegorz i p. Marta sprawili, że bardzo chciała zobaczyć
swoją rodzinę, do której chciałam się bardzo przytulić. Poryczałam się i
brakowało mi przy tym mojej najlepszej przyjaciółki, którą jest MAMA.”

 

„Z trzydniowych
rekolekcji podobało mi się jak ksiądz Tadeusz opowiadał o życiu, o nawróceniu
się. Podobało mi się najbardziej to jak pan Grzegorz i pani Marta opowiadali
trochę o sobie i o religii,, o cudach które były napisane w Piśmie Świętym.
Najbardziej podobało mi się namaszczenie chorych, wtedy można było poczuć ulgę
na duszy, szczęście oraz miłość. Niektórzy nawet się nawrócili lub z emocji
płakali.”

 

„Ja usłyszałam to,
że każda z nas niezależnie od tego jaką miała przeszłość jest piękna i kochana
przez Boga.

Wewnętrznie czuję
też, że zaczyna się mój proces przebaczania osobom, które mnie zraniły.

Pan Grzegorz w
pierwszy dzień rekolekcji powiedział nam, że gdy był w naszym wieku czuł się
jak zbity pies…

Porównując się do
niego, ja też często mam tak, że czuję się do niczego, czuję się niekochana,
ale Jezus go uleczył. Po prostu dotknął aż do łez.

Podobało mi się
również to, wręcz wzruszyło, gdy pan Grzegorz powiedział, że chciał mieć wiele
córek i że dostał nas, że nas kocha.”

 

„Bardzo mi się
podobały te rekolekcje. Wczoraj nie przyjęłam namaszczenia, ale byłam u
spowiedzi i przyjęłam Komunię św. Moim zdaniem te rekolekcje były udane. Też
ten czas gdzie były rekolekcje podobała mi się, to jak była odprawiona koronka;
były śpiewy. Też mi się to podobało, że prawie nie było lekcji.”

O.G

 

„Co zrozumiała na
rekolekcjach?

TALITA KUM – mówię
ci dziewczynko wstań. Znam tę historię ze spotkania rodzinnego, jak ją pierwszy
raz usłyszałam to się popłakałam.

Te dziewczynki
/córki p. Marty i p. Grzegorza były urocze i nie wstydziły się za nas tylko
podchodziły i zachęcały do zabaw. Były otwarte na ludzi i wiedziały, że każda z
nas zasługuje na szansę. Mimo, że to jest ośrodek wiedziały, że Bóg nas kocha
za to jakie jesteśmy. I nie ważne jaka jest nasza historia. O.P.

 We Wtorek „Na rekolekcjach usłyszałam, że
jestem piękna dla Boga taka jaka jestem z bliznami i bez makijażu.

Moje imię Bóg ma
zapisane na swej dłoni. Byłam w kaplicy na adoracji. PŁAKAŁAM

W środę się wyspowiadałam
się u o. Juliusza. Fajny gość. Chciałabym go jeszcze zobaczyć lub się
wyspowiadać u niego.Byłam na adoracji

W czwartek byłam
na adoracji. Przyjęłam sakrament Namaszczenia, Byłam u komunii św.”

K.S

 

 

„W naszej szkole
odbyły się rekolekcje. Był to czas bardzo piękny dla mnie. Ksiądz Tadeusz
opowiadał nam o życiu. To co mnie poruszyło to moje serce.

Pierwszego dnia
wraz z klasą mieliśmy pogadankę w Sali z panią Martą i jej mężem Grzegorzem.
Czytali nam Ewangelię, opowiadali o Bogu, było bardzo ciekawie.

Następnego dnia
modliliśmy się w kaplicy, adorowaliśmy Boga. To było coś wspaniałego.

Trzeciego dnia a
zarazem ostatniego była Msza Św. z namaszczeniem, trwała ona długo, lecz była
ciekawa i zmieniła moje myślenie na temat Boga.

Te rekolekcje
zmieniły moje życie.

M.O.

 

„Ksiądz Tadeusz
był bardzo sympatyczny i potrafi przemówić człowiekowi do rozumu. Doszło do
mnie, że rodzina jest najważniejsza i że w naszych sercach jest Jezus……

…chciałabym
częściej śpiewaną Koronkę oraz częściej Księdza Tadeusza w naszej szkole
J

K.K.

 

co mi się podobało?

W czasie
rekolekcji podobała mi się przemowa pana Grzegorza, pani Marty oraz księdza
Tadeusza. Dzięki nim zrozumiała dużo rzeczy. Podobała mi się także radosna
atmosfera oraz pięknie przygotowana aula i Eucharystia

 

Co mi się nie podobało?

Dziewczyny, które
traktowały jako zbytek i w ogóle nie słuchały tego co było mówione, i to że
chamsko komentowały.

 

Co mi dały rekolekcje?

Dały mi dużo do
myślenia, oraz moja wiara w Boga się powiększyła.

Jednak też
zrozumiałam jak bardzo ważna jest dla mnie rodzina.

 

Co zrobiłam podczas rekolekcji?

Byłam u spowiedzi

Przyjęłam
namaszczenie

Rozmawiałam z
księdzem, (który mi bardzo pomógł)

Zaczęłam się
modlić

 

Dla mnie
rekolekcje w tym roku były cudowne
J

I tak chcę aby ta
ekipa jeszcze raz nas odwiedziła!

J. G.

 

„Na rekolekcjach
miałam bardzo dużo myśli związane z tym co ksiądz Tadeusz mówił. Najbardziej
zostało mi głowie to jak ksiądz mówił o tym jakimi jesteśmy pięknymi darami i
że każda jest cudem Bożym, o tym jak ludzie na siebie patrzą, niestety patrzą z
pożądaniem co jest bardzo złe. Człowiek na drugiego człowieka powinien patrzeć
i widzieć to ile ma w sobie dobra a nie jakby tu wykorzystać. Było to dla mnie
dosyć wstrząsające i coś o czym dalej myślę. Podobało mi się na rekolekcjach.

A.P.

 

„Na początku gdy usłyszałam,
że będę musiała uczestniczyć podczas rekolekcji byłam bardzo zniechęcona.
Miałam bardzo zły stosunek do tego. Moje nastawienie zmieniło się, gdy ksiądz
powiedział na samym początku, że nie będzie nam mówił żadnych kazań, bo do
niczego nie da się nas zmusić. Stwierdziłam, że opowiada ciekawie, zabawnie z
sensem. Umiał do nas przemawiać tak byśmy go słuchali. Było bardzo fajnie,
szkoda że nie miałam na tyle odwagi by pójść do spowiedzi. Inaczej patrzę na
Boga. Dobrze, że te rekolekcje były.”

M.K.

 

„Bardzo mi się
podobało podejście tego księdza do nas i również ta rodzina, że pomimo że tu
jesteśmy to nas nie skreślili, tylko tak fajnie z nami rozmawiali.

…że mogłam się
chyba tak pierwszy raz w życiu wyspowiadać ze wszystkich grzechów i pomimo tych
grzechów usłyszałam, że Pan Bóg i tak
mnie kocha.

…czytania i śpiewy
też mi się podobały, np. to czytanie o ślepcu.

…bardzo mi się
miło zrobiło gdy pan Grzegorz powiedział, że w przeciągu tych 3 dni Bóg dał mu 100 córek i że nas wszystkie
kocha.

…że dało się tak
szczerze porozmawiać z tym księdzem i dużo zmieniło się w moim życiu.

M.W.

 

„W pierwszym dniu
bardzo spodobało mi się ukryty napis „Jezus” i Monstrancja Maryi. Bardzo dało
mi to do myślenia i mogłam pomodlić się w ciszy i spokoju.

W drugim dniu
podobała mi się Pogawędka ojca Tadeusza i o 14:30 Koronka.

Trzeciego dnia
podobała mi się Msza Święta i to co ojciec Tadeusz mówił np. Adam i Ewa
patrzyli na siebie jak na Boży dar, a teraz chłopak ma myśli nieczyste wobec
kobiety. Cieszę się, że mogłam się wyspowiadać i modlić się do monstrancji.”

J.J.

 

„Mi się podobała
Msza Święta 3 dnia była taka szczera. Podobało mi się jak ksiądz Tadeusz
powiedział, że jesteśmy piękne i żeby zwracać uwagę na piękno wewnętrzne, a nie
zewnętrzne. Każda dziewczyna jest piękna nawet bez makijażu i modnych ubrań.
Jeszcze podobało mi się śpiewanie na auli. Cudowne było jak pan Grzegorz na
koniec powiedział, że ma 100 nowych
córek, i ze łzami w oczach mówił że się do nas przyzwyczaił i ciężko mu
wyjechać.
Podobało mi się jeszcze, że można było się wyspowiadać, no i
wiele innych rzeczy, których nie chce mi się pisać
J.”K.H.

 

„ Z rekolekcji
najbardziej zapamiętałam Ewangelię, która mówiła o rodzinie, której umierała
córka. Gdy Pan Jezus przyszedł do niej, powiedział jej, żeby się obudziła i
wstała. Tak też się stało. Dzięki tym rekolekcjom jeszcze bardziej uwierzyła w
Boga. Podobało mi się również to, że była możliwość adoracji w kaplicy przez
prawie cały czas. Podczas pierwszego dnia najbardziej zaskoczyła mnie kartka z
napisem „JEZUS”. Na początku nie było nic widać, ale gdy patrzyłam na białe
tło, zauważyłam to słowo. Najbardziej wzruszyło mnie to, jak pan Grzegorz mówił
o tym, że Pan Bóg mnie kocha taką jaką jestem. Pomimo moich wad i nawyków, On
mnie nie odrzuca. Mam nadzieję, że ksiądz Tadeusz, pan Grzegorz, jego żona i
dzieci odwiedzą nas jeszcze.”

W.M.

 

„Na rekolekcjach podobało
mi to, jak pani Marta grała na skrzypcach.

Pierwszego dnia
było nudno, ale to chyba jak każdy początek, a początki są ogólnie trudne
szczególnie dla mnie. Zapamiętałam najbardziej z tego dnia tą zagadkę z tym z
napisem.

Drugiego dnia
poszłam do o. Juliusza na rozmowę, więc to mnie ucieszyło, poszłam do kaplicy
odpocząć, nie na modlitwę, tylko odpocząć od głosu innych osób, od hałasu.
Jednak kaplica ma swą moc i nie tylko duchową, ale tez świecką. Chciałam
podziękować tym ludziom i tym dziewczynkom, za to że chcieli i znaleźli dla nas
czas. A tym dziewczynkom za ich mały pokaz tańca, bardzo się starały, były
miłe, grzeczne, fajnie o sobie i swej rodzinie mówiły, mówiły same dobre
rzeczy. Rodzice ich to też mili ludzie aktywnie i duchowo, werbalnie, słownie,
uczuciowo (mama tych córeczek nie mogła nic powiedzieć na zakończenie, bo się
popłakała). Zrobiło mi się dziwnie, poczułam, że każdy zasługuje na odrobinę uczuć,
szacunku i dobra. Każdy ma swój cel na tych rekolekcjach, ja swojego nie
znałam, ale poznałam, że muszę słuchać ludzi, którzy do mnie mówią. Nawet gdyby
to było o Bogu to ważne żebym wysłuchała, bo może to być ważniejsze niż rozmowa
z osobą inną.

Trzeciego dnia
była Msza święta na której się nudziłam, ale jednak z jakiegoś powodu jestem tu
i na niej. Jest tak jak być powinno. Na koniec chcę powiedzieć że rekolekcje są
w życiu potrzebne, dają do myślenia.”

M.W.

 

„Tegoroczne
rekolekcje odbyły się od wtorku do czwartku. Początkowo nie wiedziałam po co to
w ogóle, lecz teraz już wiem. We wtorek przyszedł ksiądz o imieniu Tadeusz, z
małżeństwem i dwoma córkami. Byliśmy podzieleni klasami, wtedy wchodziłyśmy do
Sali i ksiądz oraz to małżeństwo opowiadali, że Bóg naprawdę na kocha nie
patrząc jak i co zrobiłyśmy. Ksiądz dał świadectwo, które mnie poruszyło.
Następnie poszliśmy do kaplicy i mogliśmy się pomodlić.

Następnego dnia
przyszli znowu ksiądz, małżeństwo razem z dziećmi. Odbyła się Msza św. Chciałam
iść do spowiedzi, lecz miałam jakiś lęk w sobie. Poszliśmy do kaplicy i
napisałam na kartce kawałek psalmu dotyczącego mnie i położyłam przy
Monstrancji. Czułam, że coś się we mnie otwiera.

Ostatniego dnia
także odbyła się Msza św. Z namaszczeniem. Niestety nie przyjęłam Sakramentów
św., ponieważ nie poszłam do Komunii. Bardzo ostatni dzień spędzony z tymi
ludźmi mnie poruszył, zżyłyśmy się bardzo z tymi ludźmi, tak samo jak i oni z
nami. Był to piękny czas, poszłam do spowiedzi, poczułam że Bóg naprawdę jest.
Mam nadzieję, że za rok podobnie spędzę rekolekcje.” M.M.

 

„Z rekolekcji
zapamiętałam to, że wszyscy jesteśmy źrenicą w oku Boga” W.M.

 

„Tegoroczne
rekolekcje bardzo mi się podobały. Ksiądz Tadeusz mówił w taki sposób, iż
dotarł do mnie. Pan Grzegorz bardzo emocjonalnie opowiadał o swoich
doświadczeniach z Chrystusem. Urzekła mnie historia o św. Hieronimie.

Monstrancja Matki
Bożej Fatimskiej była piękna, bardzo mi się podobała.

Wiele rzeczy się
nauczyłam i nie żałuje tych dni.”

O.P.

 

„Na rekolekcjach
najbardziej poruszyła mnie szczerość: wkład Grzegorza i Marty oraz Księdza.
Było widoczne, że chcieli nam pokazać, że Jezus istnieje, opowiadali o nim
prosto z serca, nie chcieli nakłonić nas do modlitwy i do wiary, ale chcieli
nam pokazać miłość Boga do nas. Ksiądz Tadeusz gdy udzielał namaszczenia –
wszyscy byli namaszczeni, ja też miałam łzy w oczach. Jednego tylko żałuję to
to, że nie poszłam do spowiedzi i nie mogłam iść do komunii. Od tych rekolekcji
wierze, że Bóg jest moim Ojcem i że ma mnie pod opieką i zawsze o mnie pamięta
i mam go w sercu.”

W.Ś.

 

„zapamiętałam…

…by oddać Jezusowi
nasze grzechy

…jesteśmy
soczewkami w oczach Chrystusa

…wystawienie
Najświętszego Sakramentu

…moją pierwszą
spowiedź w tym roku

…oddanie
wszystkich problemów Bogu

W.W.

 

„Na rekolekcjach
podobała mi się rodzina która przyjechała i dziewczynki.

Pani Marta
ciekawie mówiła, pan Grzegorz też mówił ciekawie

Ksiądz był bardzo
fajny, śmieszny trochę. Mówili ciekawie.

Myślę, że dzięki
tym rekolekcjom bardziej wierzę w Boga. Codziennie się modlę. Dziękuję Panu
Bogu, że mam panią z Bielska-Białej, gdyby nie ona, tobym się załamała. Bardzo
ja lubię!

Byłam w środę u
spowiedzi, w czwartek na namaszczeniu i przyjęłam Pana Jezusa

Bardzo się cieszę,
że się nawróciłam, i dziękuję Panu Bogu za życie.

Ksiądz mówił, że
jesteśmy źrenicą oka Boga, coś w tym jest.

…na początku się
bałam rekolekcji, czuje się o wiele lepiej!

M.L.

„…jestem źrenicą w
oku Boga

…Jezus nauczył nas
kochać

…że nasze grzechy
należą do Boga i On może je zabrać

…że Jezus uleczył
12-letnią dziewczynkę, a konkretnie ożywił ją

…zapamiętałam dużą
złoto-srebrną Maryję z kamieniami księżycowymi” M.G.

 

„Na rekolekcjach
nawróciła się…

Dowiedziałam się
że Bóg nas kocha, nie ważne jakie jesteśmy. Zaczęłam dostrzegać świat w całkiem
innych barwach, akceptować inne dziewczyny, pomagam w nauce innym. Ksiądz
Tadeusz bardzo ładnie mówił…chciałabym żeby były jeszcze rekolekcje.”

R.J.

 

„z rekolekcji
zapamiętałam to że Bóg nasze grzechy kupił i my mamy mu je oddać. Dla Boga
jesteśmy najważniejsi, jesteśmy źrenicą w Jego oku. Wszystko co zrobimy
dobrego, to zawdzięczamy to Bogu, że dał nam otuchy.”

N.A

 

„Te rekolekcje mi
się podobały jak ksiądz Tadeusz prowadził swoją katechezę prawdy o Bogu.
Dowiedziałam się bardzo dużo rzeczy np. że każdy nasz grzech należy do Boga,
tak samo dobrze się spisali Grzegorz i Marta opowiadając nam jak bardzo im Bóg
pomógł kiedy przechodzili kryzys. Także podobało mi się, że tyle osób się
nawróciło. Z księdzem Tadeuszem można było porozmawiać. Ogólnie dobrze będę
wspominać te rekolekcje.”

W.R.

 

„…że grzechy które
popełniamy Jezus bierze na siebie

…że gdy jesteśmy
nie mili dla innej osoby, to tak jak byśmy byli nie mili dla Jezusa

…że przez nasze
źrenice widzi Jezus

…że Jezus wybacza
nam grzechy, niezależnie od tego jakie by były, tylko musimy iść się
wyspowiadać

…abyśmy spełniali
wolę Boską

…byśmy w
jakichkolwiek problemach zwracali się do Boga bo zawsze nam pomoże

…byśmy w spowiedzi
byli szczerzy

S.S.

 

„Rekolekcje w tym
roku były bardzo mało zaawansowane, nie interesowały mnie rozmowy w grupie.
Najlepsze było to, że Monstrancja była wystawiona w kaplicy i każdy mógł
przychodzić kiedy miał taką potrzebę.

Msza Św. była z
namaszczeniem, które przyjęłam, byłam również u spowiedzi, aby przyjąć Ciało
Chrystusa z czystym sercem”. M.P.

 

„Bardzo mi się
podobało jak Ksiądz Tadeusz prowadził Mszę. Było też namaszczenie, dużo osób je
przyjmowało. Ale ja nie. Nie zrozumiałam w ogóle o co  w tym chodziło. Dużo osób też płakało na tej
Mszy, ale ja nie rozumiem dlaczego”.

W.K.

 

„…jedynym momentem
dzięki któremu poczułam zmianę była moja spowiedź.

Rozmawiałam z
ojcem Juliuszem i on umocnił mnie w wierze…”

W.Ż.

 

 

„Te rekolekcje
były nawet ciekawe, nauczyłam się tego, że każdy jest piękny, dlatego że jest
dzieckiem Boga. Nie liczy się to co jest na wierzchu – wygląd i nasze mięśnie,
tylko to co mamy w środku.

Podobało mi się,
że można było doznać sakramenty namaszczenia – w którym wzięłam udział. Ksiądz
mówił sensownie i zrozumiale i tak jak p. Grzegorz.

Zaciekawiła mnie Matka
Boska, która miała w sobie 12 skał meteorytu i skałę księżycową.

Jedynie co mi się
nie podobało to to że musiałam czasem siedzieć na przymus w kaplicy.”

J.S.

 

„Rekolekcje bardzo
mi się podobały, szczególnie Monstrancja. Mogłam spędzić dużo czasu w kaplicy modląc
się i prosząc o potrzebne łaski dla mojej rodziny. Pierwszy dzień rozpoczął się
od przedstawienia przepięknej monstrancji, która przedstawiała Maryję, która w
swoim sercu miała Pana Jezusa. Ten dzień spędziłam w kaplicy modląc się do
Maryi i Jezusa.

Drugi dzień –
również udałam się do kaplicy i się modliłam. Na rekolekcjach Ksiądz Tadeusz
razem ze super milą rodziną namówił mnie żebym poszła do szczerej spowiedzi.
Więc poszłam i powiedziałam szczerze to co czuję, moje grzechy. Ksiądz otworzył
losową stronę Pisma Świętego i przeczytał mi piękne Słowo Boże. Po spowiedzi
czuła się wspaniale i nawet pomodliłam się za mojego spowiednika.

W trzeci dzień
była piękna Msza Święta dzięki której dużo się nauczyłam. Poszłam na
namaszczenie i do komunii św. Nawet niosłam dary. Bardzo podobała mi się
śpiewana Koronka do Bożego Miłosierdzia. Nigdy nie przeżyłam tak pięknych
rekolekcji, bardzo mi się podobały i dziękuję za nie całym sercem.”

A.M.

 

„Z rekolekcji
wywnioskowałam, że Bóg bardzo nas kocha niezależnie czy jesteśmy strasznymi
grzesznikami czy nie. Dzięki słowom, które przez cały ten czas mówił Ksiądz
Tadeusz – Bóg Cię kocha – skłoniło mnie to do pójścia do spowiedzi. Gdy było
już po spowiedzi czułam się w końcu wolna, ponieważ oddałam Bogu to, co jego,
czyli moje grzech. Zrozumiałam to dopiero po tych rekolekcjach. Nareszcie
czuję, że jest KTOŚ komu mogę zaufać i oddać cały swój ciężar.

Bardzo chciałabym
aby rekolekcje trwały dłużej.”

E.S.

 

„Rekolekcje
zaczęły się we wtorek. Bardzo podobało mi się spotkanie, a szczególnie jego
koniec, czyli pomysł z kartką z napisem „JEZUS” i książeczki, które dostaliśmy.
Monstrancja z Najświętszym Sakramentem była bardzo piękna.

W środę była
krótka Liturgia, po której można było iść się wyspowiadać. Ja byłam na krótkiej
rozmowie u o. Juliusza. Wytłumaczył mi wiele pytań.

W czwartek poszłam
do spowiedzi. Na Mszy miałam namaszczenie i przyjęłam Komunię św. rekolekcje
bardzo mi się podobały. Można powiedzieć, że się nawróciłam.”

O.K.

 

„Bardzo
przeżywałam te rekolekcje. Poruszyło mnie gdy ksiądz powiedział „Bóg cię kocha”
i dalej trzeba było wstawić swoje imię. Poczułam się jak nigdy, taka wyjątkowa
dla Jezusa. Podobała mi się również Koronka, na której śpiewaliśmy i wzruszyłam
się bo bardziej zrozumiałam co w tej modlitwie się znajduje, bardziej ją
zrozumiałam. Ksiądz przez cały czas rekolekcji otworzył moje serce, widzę teraz
te rzeczy, których dotychczas nie widziałam i dzięki Bogu za to, że dał mi
szansę na nowo patrzeć.

Najbardziej
wzruszyła mnie z tego wszystkiego Eucharystia,, na której pogłębiłam swoją
wiarę. Była prowadzona w bardzo wyjątkowy sposób, nigdy takiej wspaniałej mszy
nie widziałam. To były dla mnie chyba najważniejsze i mądre rekolekcje w moim
życiu, z których coś wyniosłam. Małżeństwo sprawiło, że w tym moim przeżywaniu
brakowało mi mojej najlepszej przyjaciółki, którą jest mama.”

W.K.

 

„Bardzo podobały
mi się rekolekcje ponieważ były bardzo fajne, miło spędzone.

Bardzo podobała mi
się Monstrancja Matki Boskiej, która stała na ołtarzu przez całe rekolekcje.
Bardzo fajnie opowiadał ksiądz i miło było tez porozmawiać z nim.

Te trzy dni bardzo
szybko zleciały, ale więcej rzeczy się dowiedziałam o Bogu, zrozumiałam też
dużo błędów jakie popełniłam.

W ostatnim dniu
miałam iść się spowiadać, nie chciałam, bałam się ale spięłam się i poszłam.
Ksiądz był bardzo fajny, też dzięki niemu się otworzyłam i stwierdziłam że
spowiedź nie jest taka zła jak się wydaje.

Te trzy dni bardzo
mi się podobały i jeśli bym była tutaj za rok, to chciałabym znowu przeżyć
takie same rekolekcje z tymi samymi ludźmi: Ksiądz Tadeusz, Ojciec Juliusz wraz
z małżeństwem panem Grzegorzem i panią Martą oraz z dziećmi Ritą i Rut,
ponieważ one też wprowadzały małe światełko w te rekolekcje.”

V. R.

 

„Przeżyłam te
rekolekcje wspaniale, kazania które głosili ci ludzie były bardzo interesujące
i zrozumiałe, potrafiło uderzyć w serce człowieka. Ludzie, którzy to głosili
byli bardzo serdeczni. Podobało mi się również że mogliśmy sam na sam
porozmawiać z Panem Bogiem, podczas pobytu w kaplicy. Fajna była również
reakcja ludzi na namaszczenie (ludzie wzruszyli się przy tym i dotknęło to ich
serca).”M.K.

 

„Na tych
rekolekcjach najbardziej podobała mi się to : rodzina, Ksiądz, Monstrancja…i
nic z tych rekolekcji nie wyniosłam bo nie uczestniczyłam w nich, nie byłam u
spowiedzi, a na adorację nie chciało mi się chodzić.

W sumie to żałuję,
że nic z tych  rekolekcji nie wyniosłam,
bo były ciekawe. Ksiądz, ta rodzina ciekawie, zrozumiale mówili i żałuję że nie
poszłam do spowiedzi do tego księdza bo był bardzo mądry.”

J.Z.

 

„Z rekolekcji
wielkopostnych zapamiętałam to, że Jezus nie patrzy na nasz wygląd, tylko na
nasze serce. Ważne jest to aby nasze serce było zawsze czyste i pełne miłości,
bo nie znamy dnia ani godziny kiedy Pan Bóg po nas przyjdzie. Zapamiętałam
również, że Pan Bóg ulecza nas z różnych chorób nie tylko zewnętrznych ale
także wewnętrznych. Dzięki namaszczeniu chorych mogliśmy doświadczyć zdjęcia
wszystkich chorób fizycznych i psychicznych, jeśli tylko chcieliśmy i
uwierzyliśmy. Wiele osób podczas tego sakramentu popłakało się i było widać że
taki sakrament jest bardzo potrzebny w życiu człowieka. Osoby prowadzące te
rekolekcje również opowiedziały o swojej przeszłości i dzięki temu mogliśmy bardziej
otworzyć się na działanie rekolekcji.

W moim życiu
rekolekcje pomogły mi bardziej oczyścić serce i otworzyć się na Pana Boga,
patrzeć na Niego z większą miłością i odnajdywać siebie w Jego cierpieniu. Mam
nadzieję, że innym dziewczynom rekolekcje dały podobne odczucia i otworzyły się
bardziej na miłość Boga.” K.J.

 

„Drugi dzień
rekolekcji był dla mnie trudny, jakoś nie chciałam brać w tym udziału, nie
interesowało mnie co oni mówią…ale od lat potrzebowałam iść do spowiedzi i
ksiądz Tadeusz przekonał mnie, że spowiedź jest ważna i będzie mi lżej. I
poszłam do spowiedzi, strasznie się bałam moich grzechów i wstydziłam się ich….:W.W.

 

„Tegoroczne
rekolekcje skłoniły mnie, że zrozumiałam, że spowiedź to najważniejsza rzecz
jaką mogłam robić… rekolekcje te dały mi większą wiarę, tak samo rozmowa z
Bogiem podczas Adoracji dała mi dużo do myślenia.

…kazania podczas
liturgii dały mi szansę żebym się nawróciła, albo tylko spróbowała się nawrócić
z tej złej drogi na dobrą. I że co miesięczna spowiedź ma jakieś dobre
znaczenie.” A.W.

 

„Tegoroczne
rekolekcje bardzo mi się podobały, w sumie to były moje pierwsze tak bardzo
głębokie w modlitwie rekolekcje. Najbardziej podobała mi się monstrancja Matki
Bożej i w jaki sposób Ksiądz Tadeusz wraz z Grzegorzem i Martą prowadzili
rekolekcje. Dzięki tym rekolekcjom zrozumiałam, że Bóg jest z nami zawsze i
nieważne jakie mamy grzechy, on nic nie wypiera się nas, tylko chce nas
oczyścić z grzechów abyśmy byli czyści, wolni od złego słowa, szatana. Również
podobała mi się wczorajsza Ewangelia o mężczyźnie, który był ślepy od małego,
żebrał na ulicy, ludzie przechodzili obok niego obojętnie, mówiąc że Bóg go
ukarał. Lecz Bóg chciał nam pokazać przez to Słowo Boże że nawet będąc ślepym
można dostrzegać wiele rzeczy. Dlatego gdy sam Bóg przyszedł do niego splunął
na ziemie i wymazał jego oczy błotem, po czym powiedział, idź i obmyj się,
chciał mu w ten sposób pokazać, dać poczuć że odpuszcza mu grzechy. I tak też
jest w codziennym życiu, codziennie ktoś rzuca nam błoto w oczy i mówi idź
dalej, z czasem zaczynamy nie widzieć, po czym Bóg zaprasza nas do kościoła
wyspowiadać się, a spowiedź polega na obmyciu tak jak to było w tej Ewangelii.

Dzięki godzinom
spędzonym w kaplicy, zrozumiałam, że każdy z nas jest ślepcem i potrzebuje
spowiedzi i modlitwy, rozmowy z Bogiem. Dziękuję Bogu za to że na nowo nauczył
mnie patrzeć.

Osobiście bardzo
podobały mi się te rekolekcje i uważam że Ksiądz Tadeusz powinien przyjeżdżać
częściej do nas do Ośrodka z Grzegorzem i Martą, aby znów usłyszeć tak pięknie
głoszone Słowo Boże.
J”E.M.

 

„Tegoroczne
rekolekcje przeżyłam sumiennie. Dało mi to dużo do myślenia, było to bardzo
ciekawe i przydatne wydarzenie dla mnie i dla innych.

Dla mnie było to
dużo uczące i przemawiające rekolekcje, mogłam się zastanawiać nad życiem,
którym Pan Bóg kieruje. Ksiądz Tadeusz był bardzo miłym i zabawnym człowiekiem,
który potrafi przekazać Biblię i Słowo Boże nam. Ja dużo zrozumiałam podczas
rekolekcji, ponieważ jak ksiądz mówił, raczej głosił słowo Boże docierało to do
mnie. Można powiedzieć, ze wszystko co chciał przekazał, zrobił to w sposób
ciekawy, śmieszny, interesujący i w szczególności wytłumaczył nam wszystko na
nasze życie. Podobało mi się właśnie to, że porównywał sytuacje życiowe do
Biblii, do całego przykazania, tym sposobem dużo więcej zrozumiałam, mogłam
zobaczyć jak to kiedyś było tłumacząc na dzisiejsze czasy. Wraz z księdzem
przyjechała rodzina, z dwojgiem małych dziewczynek, bardzo podnieśli nas na
duchu podczas tego wszystkiego ujrzałam w nich miłość do Boga, byłam pełna
podziwu dla tych rodziców, byli niesamowicie utalentowani, byłam w szoku jak
zobaczyłam np. jak grali na Mszy, było to dla mnie niesamowite po czym,
dowiedziałam się że ci państwo uczą wszystkie swoje dzieci w domu i każde z
nich gra na instrumentach, byłam w ogromnym szoku, że Bóg potrafi stworzyć
takich dobrych i mądrych ludzi. Państwo ci także głosili mądrze, ale potrafili
to czego nie umiał ksiądz, oni umieli doprowadzić mnie do łez. Dzięki nim
czułam się dobrze, kochana. Według mnie ci ludzie przemienili nas wszystkich,
wszyscy zrozumieli to wszystko. Jestem im wdzięczna, za te 3 dni zrozumienia.” A.M.

 

„Najbardziej
zapamiętałam wczorajsze ostatnie spotkanie, myślę że było bardzo mocne ponieważ
było to namaszczenie, które z przyjemnością przyjęłam i nie wiem dlaczego, ale
się popłakałam. Bardzo mi się podobało jak ten ksiądz opowiadał, to było
interesujące i aż chciało się słuchać. Chciałabym, żeby częściej przyjeżdżał na
to, że nie ma lekcji bo to mało ważne, ale bardzo tego księdza polubiłam i
chciałabym posłuchać jeszcze mądrego…

Te rekolekcje
pomogły mi żebym otworzyła się bardziej do P. Jezusa.

Naprawdę
dziękuję.”

K.R.

 

„Pierwszy dzień
rekolekcji (wtorek) pierwsze spotkanie z ks. Tadeuszem i rodziną, która z nim
przyjechała. Pierwszego dnia spotkanie z nimi nie zrobiło na mnie żadnego
wrażenia, nie byłam pozytywnie nastawiona, wręcz przeciwnie. Prawie nic nie
wyniosłam z tej lekcji, ponieważ wiedziałam już wszystko przed zajęciami. Np.
to, że każda z nas z osobna jest piękna i jednak z jakiegoś powodu znalazła się
na świecie, by czynić coś przykazanego właśnie jej. Oczywiście, że nie każdy
jest idealny. Każdy z nas jest grzesznikiem, ale każdy ma szansę pokonać się. W
miarę upływu czasu spore wrażenie zrobiła na mnie Maryja stojąca w naszej
kaplicy na ołtarzu. Czuć było od niej płynące ciepło. Najbardziej podobał mi
się ostatni dzień rekolekcji, nie byłam na niego również pozytywnie nastawiona,
lecz podczas mszy zmieniłam podejście, wgłębiłam się w przekaz dawany od ks.
Tadeusza i nawet przekonałam się by przyjąć sakrament namaszczenia podczas
którego, poczułam coś czego nie da się opisać. Łzy same zaczęły mi lecieć po
policzkach, ale w głębi czułam radość. Nie uważam, aby te trzy dni były zmarnowane.
Od początku byłam obojętna tym rekolekcjom, lecz pod koniec 3 dnia podobało mi
się, to czego doświadczyłam na mszy św.”

P.S.

 

„Moim zadaniem
rekolekcje bardzo dobrze były prowadzone, przeżyłam je w wspaniały sposób,
zrozumiałam wiele, że Bóg jest w każdym z nas, nawet gdy narzucamy czarny
płaszcz, to Boga mamy w sercu i każdy nasz błąd nam wybaczy, bo jest tak
miłosierny. I tak umiłował człowieka, że tylko ten co w to miłosierdzie nie
wierzy sam się potępi. Ksiądz był bardzo miły i dobrze nam przekazywał Pismo
Święte, ze nie musimy cały czas się modlić, tylko mieć cały czas Go w sercu.
Pamiętać o Nim, że to nasz Ojciec dla którego jesteśmy wszyscy piękni, bo Bóg nie
patrzy się na nasz wygląd zewnętrzny, tylko to co mamy w środku w głębi serca.

Opowiadał, że
Jesse miał synów i przyszedł do niego Samuel, żeby jednego z jego synów
namaścić na króla, dał wielu synów mądrych, Samuel powiedział, że to żaden z
nich, Jesse powiedział, że ma jeszcze jednego syna, ale on pasie owce. Kazał go
przyprowadzić, ponieważ był rudy, piękny, drobny i Samuel go namaścił.

Rodzina, która
była z Księdzem, też dała nam wielkie świadectwo, że Bóg jest i nie ma co
tracić wiary.

Najbardziej
podobała mi się monstrancja, przedstawiała Matkę Bożą z koroną z dwunastu
gwiazd, która ozdabiały meteoryty. Ta Monstrancja była wyjątkowa, piękna i
godnie z wiarą można było wysławiać Jezusa, gdyż Maryja Go urodziła.

W.Ż.

 

„Tegoroczne
rekolekcje zmieniły moje podejście do religii, Boga, Kościoła. Pokazały mi, że
mimo moich często karygodnych zachowani Bóg mnie kocha i swoją śmiercią na
krzyżu wykupił wszystkie moje grzechy. Ksiądz Tadeusz bardzo mądrze i ciekawie
mówił, można z tego wynieść wiele mądrych i ciekawych rzeczy. Tak samo rodzina,
która przyjechała z księdzem pokazała nam, że religię i życie w zgodzie z
Bogiem można na spokojnie łączyć w tworzeniem rodziny. Oni mimo wielu
przeciwności dają sobie radę, a to dzięki Bożej pomocy i łasce. Mają oni
czwórkę cudownych dzieci. Wraz z nimi przyjechały dwie ich córeczki.
Dziewczynki są bardzo inteligentne i mimo młodego wieku rozumieją znaczenie Boga,
wiary, religii w ich życiu. Również Monstrancja, która razem z nimi przyjechała
była cudowna, nie potrafiłam oderwać od niej wzroku, bardzo skupiała moja
uwagę. Podczas modlitw w czasie rekolekcji czułam się jakbym była bliżej Boga.
Było tu uczucie nie do opisania. Chciałabym aby ten ksiądz wraz z ta rodziną
przyjeżdżali do nas częściej. Mam wrażenie, że pomogli mi oni pojednać się z
Bogiem.

W.M.

 

„Tegoroczne
rekolekcje szkolne były inne niż zawsze. Tutaj mogliśmy posłuchać słowa Bożego,
i tego co sam Jezus do nas mówi. Szybko one minęły, troszkę szkoda. Ekipa
ludzi, którzy je prowadzili byli ze sobą zgrani. Wiedzieli, co mówić. Ksiądz
Tadeusz również potrafił swoimi słowami trafić do ludzkich serc. Mówił życiowo.
Na pierwszym spotkaniu wspomniał historie ze swojego życia. Pani Marta na Mszy
teZ potrafiła powiedzieć, że chorowała na depresję. Jest to fajne, że ludzie
którzy nas nie znają potrafią powiedzieć coś ze swojego prywatnego życia.

Podczas tych
rekolekcji pierwszy raz sama z siebie wzięłam Pismo Święte i zaczęłam czytać. W
ciszy w kaplicy gdzie była monstrancja Najświętszej Maryi Panny mogłam
porozmawiać z Bogiem oraz przeprosić, podziękować i poprosić Go o różne rzeczy.
Tez sporo dało mi to do myślenia, że nie wolno się poddawać. Żeby pokazywać, że
wierzymy w Boga, że mamy w sobie wiarę. Dzięki tym trzem dniom zebrałam się i
napisałam list do Boga, pomimo to wiem o tym, że nie będę mogła go nigdy
wysłać.

Moim zdaniem
ksiądz Tadeusz mógłby przyjeżdżać do nas i odprawiać Msze św., bo jego słowa są
przedziwne. Podczas tych rekolekcji można było bardziej uwierzyć w Boga i okazywać
mu swoją wiarę. Gdyby można było, takie rekolekcje mogły by być codziennie.
Bardzo mi się podobały i troszkę zmieniły moje życie.”